Pełzam po świecie tak krótko
Tak krótko a za znawszy tyle bólu
Tyle cierpienia Tyle że nie jeden człowiek nie był by w stanie go pomieścić
Moje serce nie gdyś radosne żywe i kochające wszystko uległo zmianie
Stało się zimnie nie żywe i nie kochające nic ani ni kogo
Bo tyle przeżyło cierpienia i bólu
Lecz się nie zabije
Bo samobujstwo jest dla słabych
Nie boję się tego co znajde po drugiej stronie
Nie boję się nieba czy piekła
Boję się jedynie znowu bólu
Które moje martwe serce by już nie przeżyło...